wtorek, 16 kwietnia 2019

Derby smutku. 3:1 dla Valencii

Levante cierpi i będzie cierpiało już do końca sezonu. W Derbach Walencji lepsze okazały się Nietoperze, które na finiszu rozgrywek stoczą bój o udział w Lidze Mistrzów. Żaby natomiast będą musiały walczyć o pozostanie w Primera División.

Nie tak wyobrażaliśmy sobie derby, w których Levante nawet w momentach największych kryzysów potrafiło niejednokrotnie zaskoczyć rywala zza miedzy. W niedzielny wieczór to Valencia dyktowała tempo, to przecież nawet piłkarze jej drużyny strzelili wszystkie w tym spotkaniu gole.

Podopieczni Marcelino prowadzenie objęli już na samym początku spotkania za sprawą trafienia Santiego Miny. Po przerwie piłkarze Granotas zdołali wyrównać dzięki samobójczej bramce Carlosa Solera po rzucie rożnym. Młodego Hiszpana ta sytuacja jednak nie załamała - po chwili to on asystował przy trafieniu Gonzalo Guedesa, a także mocno przyczynił się do gola na 3:1. Jego autorem ponownie był Mina.

Levante na zwycięstwo czeka od połowy lutego. Po 32. kolejce przewaga podopiecznych Paco Lópeza stopniała do zaledwie dwóch punktów. Finisz sezonu zapowiada się na niezłą nerwówkę...


Valencia CF - Levante UD 3:2 (2:0)
14.04.2019, San Mamés, 20:45

Gole: 2' 63' Santi Mina, 57' Gonzalo Guedes - 55' Carlos Soler (gol samobójczy)

Valencia: Neto; Piccini (Coquelin, 31’), Paulista, Garay, Gayá; Carlos Soler, Wass, Parejo (Gameiro, 71’), Guedes (Kang-in Lee, 78'); Cheryshev y Santi Mina

Levante: Aitor Fernández; Jason, Cabaco, Vezo, Coke, Luna (Simon, 68’); Róber Pier, Campaña, Rochina (Bardhi, 77’); Morales y Roger (Borja Mayoral, 68’).

Kartki: Soler, Kang-In - Mayoral, Cabaco (wszyscy żółte)

Sędzia: Undiano Mallenco

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz