sobota, 19 stycznia 2019

Koniec marzeń o Pucharze... przynajmniej na boisku. 3:0 dla Barcelony

Choć Levante wciąż walczy o awans do ćwierćfinału Pucharu Króla, to odbywa się to już poza boiskiem. Na nim, przynajmniej w rewanżu, FC Barcelona była znacznie lepsza i zasłużenie pokonała Żaby w czwartkowym spotkaniu 3:0.

Bramki, które straciła ekipa Paco Lópeza w pierwszej połowie można uznać za pechowe, lecz z pewnością nie były one przypadkowe. Duma Katalonii wyszła z bardzo ofensywnym usposobieniem, a zwieńczeniem tego były dwa trafienia w przeciągu trzech minut, których autorem był Ousmane Dembélé. Francuz w pierwszej sytuacji został pechowo nabity przez Cabaco, z drugiej z kolei piłka w dość nietypowy sposób z ogromną rotacją odbijała się od murawy Camp Nou i jej tor lotu zupełnie zmylił Aitora Fernándeza.

Po przerwie Żaby zostały dobite golem autorstwa Leo Messiego. Już w samej końcówce nadzieję w serca kibiców mógł przywrócić Emmanuel Boateng, ale ghański specjalista od meczów właśnie z Barceloną, trafił w tej sytuacji jedynie w słupek.

Już po spotkaniu zarząd Levante złożył skargę odnośnie udziału Chumiego w pierwszym ze starć, które zakończyło się wynikiem 2:1 dla Granotas. Hiszpan nie powinien wystąpić w tym spotkaniu ze względu na czerwoną kartkę, którą otrzymał w meczu rezerw Blaugrany. Skarga ta została jednak złożona zbyt późno i federacja zdecydowała się ją odrzucić. Levante zapowiedziało jednak odwołanie do Trybunału Administracyjnego ds. Sportu.

FC Barcelona - Levante UD 3:0 (2:0)
17.01.2019, Camp Nou, 21:30

Gole: 29' 31' Ousmane Dembélé, 53' Leo Messi

Barcelona: Cillessen; Semedo, Lenglet, Murillo, Jordi Alba (Sergi Roberto, 73’); Arthur, Vidal, Rakitic; Dembelé (Denis Suárez, 76’), Coutinho (Luis Suárez, 63’), Messi.

Levante: Aitor Fernández; Coke, Cabaco, Postigo (Jason, 70’), Róber Pier, Simon; Campaña (Doukouré, 67’), Prcic, Bardhi; Mayoral (Dwamena, 60’), Boateng.

Kartki: Rakitić, Murillo - Postigo, Cabaco, Prcić, Róber Pier

Sędzia: Sánchez Martínez

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz