czwartek, 8 listopada 2018

O krok od piątki. 1:1 z Villarrealem

Było o krok od piątego ligowego zwycięstwa z rzędu. Ostatecznie jednak Levante zremisowało 1:1 na wyjeździe z Villarrealem, ale wciąż pozostaje blisko strefy europejskich pucharów.

Nie były to najbardziej porywające Derby Regionu Walencja. Żaby miały lekką przewagę, ale piłkarze Paco nie potrafili pokonać Sergio Asenjo. Wyręczył ich za to w 76. minucie... zawodnik gospodarzy, Ramiro Funes Mori. Argentyńczyk skierował piłkę do własnej siatki po dośrodkowaniu Moralesa. Całą akcję świetnie rozegrał jednak będący ostatnio w coraz wyższej formie José Campaña.

Villarreal ostatecznie jednak nie przegrał. W 92. minucie świetną szarżą lewą stroną boiska popisał się będący rzekomo w kręgu zainteresowań Realu Madryt Alfonso Pedraza. Do Hiszpana żaden z zawodników Levante nie dopadł na tyle agresywnie, by zatrzymać go przed niemal zerwaniem siatki bramki strzeżonej przez Oiera.

Mimo zaledwie remisu Levante z 17 punktami wciąż plasuje się wysoko, bo na siódmym miejscu w ligowej tabeli, mając tyle samo punktów co Królewscy. Villarreal jest dopiero 16.

Villarreal CF - Levante UD 1:1 (0:0)
4.11.2018, Estadio de la Cerámica, 16:15

Gole: 92' Alfonso Pedraza - 76' Ramiro Funes Mori (samobój)

Villarreal: Asenjo; Jaume Costa (Sansone, min 80), Funes Mori, Álvaro, Miguelón; Cáseres, Trigueros (Pedraza, min 75), Fornals, Samu; Ekambi, Gerard Moreno (Cazorla, min 64)

Levante: Oier; Chema, Postigo, Róber Pier; Toño, Bardhi, Campaña (Doukouré, min 84), Jason, Rochina (Prcic, min 71); Morales, Roger (B. Mayoral, min 60)

Kartki: Jaume Costa, Álvaro, Cáseres - Jason, Rochina (wszyscy żółte)

Sędzia: Carlos Del Cerro Grande

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz