wtorek, 2 października 2018

Paco gasi pożar. 2:1 z Alavés

Paco López może być pierwszym od dawna trenerem, który poradzi sobie z kryzysem. Odbudowanie zespołu rozpoczął od wygranej 2:1 nad Deportivo Alavés.

Szkoleniowiec Żab zaryzykował, posadził na ławce zarówno Rogera, jak i Mayorala, na prawej stronie defensywy wystawił Cabaco, a do składu wrócił także Jason. I to on dał Granotas w tym spotkaniu pierwszego gola. Tyle że zanim się to stało, już w piątej minucie to goście objęli prowadzenie. Świetnym dośrodkowaniem popisał się Ibai Gómez, a piłkę do siatki bezradnego w tej sytuacji Oiera skierował Rubén Sobrino.

Wspomniana bramka Jasona przyszła natomiast w minucie 19. Kapitalną szarżą lewą flanką popisał się Rubén Rochina, po którego dośrodkowaniu wychowanek Żab pewnym strzałem głową dał Levante wyrównanie.

Gospodarze pragnęli jednak wreszcie zwyciężyć i dopięli swego. W 35. minucie Morales wtargnął w pole karne i chociaż jego akcja została zatrzymana, to piłka trafiła pod nogi Toño, który bardzo dokładnym strzałem w róg bramki Pacheco dał Levante gola na 2:1. Ten wynik sprawił, że podopieczni Paco Lópeza zdołali wydostać się ze strefy spadkowej.

Levante UD - Deprotivo Alavés 2:1 (2:1)
30.09.2018, Ciudad de Valencia, 18:30

Gole: 19' Jason, 35' Toño - 5' Rubén Sobrino

Levante: Oier; Róber Pier, Cabaco (Chema, min 70), Postigo, Toño; Jason (Moses Simon, min 59), Prcic, Campaña, Rochina (Doukouré, min 82); Morales, Boateng.

Alavés: Pacheco; Martín, Laguardia, Maripán, Rubén Duarte (Ximo Navarro, min 46); Ibai, Tomás Pina, Manu García, Burgui (Jony, min 59), Sobrino, Guidetti (Calleri, min 66).

Kartki: Jason, Rochina, Chema, Campaña, Toño Morales, Prcić - Sobrino (wszyscy żółte)

Sędzia: Melero López. Amonestó a los locales .

Widzów: 20 239

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz