środa, 19 września 2018

Mecz do pierwszego błędu. 1:0 dla Espanyolu

Po obiecującym początku sezonu Levante nieco zwolniło z tonu. Tym razem w Barcelonie lepszy okazał się tamtejszy Espnayol, który zwyciężył 1:0 po bardzo wyrównanym meczu.

Nie był to może najbardziej porywający mecz w trwających rozgrywkach, ale na Cornellà-El Prat zobaczyliśmy w niedzielę kilka ciekawych akcji. W drugiej połowie w zespole Żab zadebiutował też Borja Mayoral.

Zanim to się jednak stało, gospodarze objęli prowadzenie. W tak wyrównanym meczu nie można było pozwolić sobie na błąd, a właśnie takowy popełnił w 52. minucie José Campaña. Pomocnik Levante dał odebrać sobie piłkę Estebanowi Granero. Ta później trafiła pod nogi Sergio Garcii, a ten nie miał problemów z pokonaniem Oiera.

Ten gol paradoksalnie jeszcze bardziej ożywił podopiecznych byłego przecież szkoleniowca Levante, czyli Rubiego. Piattiego chwilę później zatrzymał bramkarz Żab, który miał potem kilka innych niezłych interwencji. W przodzie mocno starał się m.in. Morales, ale żadna z prób nie okazała się na tyle groźna, by zagrozić Diego Lópezowi.

Ostatecznie Levante przegrało swój drugi już mecz w obecnym sezonie. Po czterech kolejkach Granotas mają więc na swoim koncie cztery punkty.

RCD Espnayol - Levante UD 1:0 (0:0)
16.09.2018, Cornellà-El Prat, 16:15

Gol: 52' Sergio Garcia

Espanyol: Diego López, Javi López, David López, Mario Hermoso, Dídac Vila, Darder (Víctor Sánchez 77'), Marc Roca, Granero, Leo Baptistao, Borja Iglesias (Hernán Pérez 84'), Sergio García (Piatti 72').

Levante: Oier, Luna, Chema (Postigo 63'), Róber Pier, Pedro López, Jason (Rochina 82'), Bardhi, Campaña, Morales, Boateng (Mayoral 65'), Roger.

Kartki: Dídac - Chema, Luna

Sędzia: Undiano Mallenco

źr.: własne/Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz