wtorek, 9 maja 2017

Na luziku przyszła porażka. 2:1 dla Rayo Vallecano

Pojedynek dwóch spadkowiczów z minionego sezonu zakończyło się zwycięstwem tego, który jednak obecną temporadę zakończy z gorszym humorem. Rayo Vallecano pokonało przed własną publicznością Levante 2:1.

Błyskawice tak naprawdę wciąż nie są pewne utrzymania nawet w Segunda División. Na taki stan rzeczy wpływ ma bezsprzecznie postawa podmadryckiej drużyny w meczach wyjazdowych, w których jest ona jedną z najgorszych w lidze. U siebie plasuje się za to wręcz w czołówce, co pokazała też w sobotnie popołudnie.

Levante podeszło do tego meczu wyraźnie zrelaksowane po tym, jak w miniony weekend zapewniło sobie powrót do elity. Zresztą sam trener Muñiz dał odpocząć już w tym spotkaniu niektórym zawodnikom. Swoje szanse dostali ci, którzy pojawiali się zwykle jako rezerwowi, doświadczeni Paco Montañés oraz Víctor Casadesús. Na prawej stronie obrony pojawił się za to Morales. W bramce swoją pierwszą szansę w Segunda División dostał Oier, doskonale znany z występów w rezerwach Barcelony. 

Widać było, że to Rayo bardziej zależało na zwycięstwie w tym spotkaniu i podopieczni Míchela, legendy klubu, osiągnęli swój cel. W pierwszej połowie prowadzenie dał gospodarzom Adrián Embarba. Na to trafienie na kilka minut przed przerwą odpowiedział jeszcze Roger, ale ostatecznie bramka Lassa Bangoury w 66. minucie zapewniła Rayo trzy punkty.

Rayo Vallecano - Levante UD 2:1 (1:1)
6.05.2017, Campo de Vallecas, 18:00

Gole: 16' Embarba, 66' Lass - 41' Roger 

Rayo: Mejías; Quini, Amaya, Íñiguez, Álex Moreno; Trashorras, Fran Beltrán, Baena (Comesaña, min. 63); Embarba, Javi Guerra (Manucho, min. 69), Diego Aguirre (Lass, min. 46)

Levante: Oier; Morales, Postigo, Chema, Abraham; Rubén García (Jason, min. 65), Rober Pier (Espinosa, min. 6), Verza, Montañés (Juan Muñoz, min. 80); Casadesus, Roger

Kartki: Comesaña (czerwona za dwie żółte) - Verza, Montañés, Postigo (żółte)

Sędzia: Aitor Gorostegui Fernández Ortega

Widzów: 8 867

źr.: własne/Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz