środa, 17 maja 2017

Levante przypieczętowało zwycięstwo w Segunda División! 2:1 z Gironą

Levante oficjalnie zostało mistrzem Segunda División. Formalność stała się faktem po zwycięstwie nad wiceliderem, Gironą 2:1.

Ponad 12 tysięcy kibiców zgromadzonych w sobotni wieczór na Ciudad de Valencia po raz pierwszy mogli świętować już w ósmej minucie. To właśnie wtedy futbolówkę, którą zbyt słabo podał jeden z zawodników gości, przejął José Luis Morales. Kapitan Levante w tym spotkaniu świetnie pognał na bramkę strzeżoną przez Bounou i z łatwością dał Żabom pierwszego w tym spotkaniu gola.

Potem gospodarze mieli jeszcze kilka świetnych sytuacji, ale świetnie między słupkami spisywał się marokański bramkarz drużyny z Katalonii. W 64. minucie udało się jednak po raz drugi w tym meczu pokonać tego golkipera. Po składnej akcji i sprytnej asyście Rogera uczynił to Roberto Suárez , który w wystąpił w tym meczu na pozycji defensywnego pomocnika.

Goście zdołali jeszcze zdobyć kontaktową bramkę, a to wszystko dzięki bardzo dużemu uporowi, którym wykazał się Samuele Longo. Wypożyczony z Interu napastnik przedarł się przez kilku zawodników Levante i zdołał dać nadzieję fanom gości.

Ostatecznie Levante wygrało jednak 2:1 i na cztery kolejki przed końcem sezonu zapewniło sobie mistrzostwo Segunda División. Przewaga nad drugą w tabeli właśnie Gironą to 12 punktów. Warto też odnotować, że po przerwie spowodowaną kontuzją w tym spotkaniu do gry wrócił Jefferson Lerma.

Levante UD - Girona FC 2:1 (1:0)
13.05.2017, Ciudad de Valencia, Walencja, 18:00

Gole: 8' Morales, 64' Rober Pier. - 78' Longo

Levante: Raúl, Pedro López, Chema, Postigo, Toño, Rober Pier, Lerma, Morales (Abraham, m.75), Jason (Iván López, m.89), Casadesús (Natxo Insa, m.86) y Roger

Girona: Bounou, Ramalho (Felipe, m.77), Alcalá, Juanpe, Pere Pons, Cifuentes, Aday (Johan Mojica, m.58), Granell (Eloi, m.68), Borja García, Portu y Longo.

Kartki: Lerma, Abraham - Ramalho, Granell.

Sędzia: Sagués Orozco

Widzów: 12 000

źr.: własne/Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz