środa, 5 kwietnia 2017

Tito idzie na zakupy. Będzie najdroższy transfer w historii?

To będzie bez wątpienia pracowite lato dla całego sztabu Levante. Tito wraz z Carmelo del Pozo szykują być może najdroższy transfer w historii klubu.

Granotas powoli mogą witać się z powrotem do Primera División, ale to nie oznacza spoczęcia na laurach. Najbliższe okienko transferowe będzie bardzo znaczące dla klubu z Ciudad de Valencia. Jeśli bowiem beniaminek chce zadomowić się w La Liga Santander na dłużej, transfery muszą zostać dokonane z głową i z myślą o przyszłości zespołu.

Celem Muñiza jest oczywiście zatrzymanie w Levante Rogera, najlepszego strzelca całej Segunda División. Jeśli jednak Pistolero zdecyduje się na odejście, a ma ponoć oferty z Anglii, wówczas Levante najprawdopodobniej będzie zmuszone pobić swój rekord transferowy. Ten należy do sprowadzonego zimą zeszłego roku Maurcio Cuero, który jednak okazał się kompletnym niewypałem i latem został sprzedany bez żalu do meksykańskiego Santos Laguna.

Wydaje się też, że Levante będzie próbowało przedłużyć wypożyczenie Juana Muñoza z Sevilli. 21-latek przywędrował do Żab zimą i choć póki co strzelił dla nich tylko jednego gola, to póki co ma on rozegranych w barwach Granotas zaledwie 98 minut w dwóch spotkaniach. W byłego młodzieżowego reprezentanta Hiszpanii wciąż jednak wierzą i najprawdopodobniej dadzą mu szansę w przyszłym sezonie.

Wciąż nie jest też pewna przyszłość Víctora Casadesúsa. Kontrakt doświadczonego napastnika wygaśnie wraz z końcem obecnego sezonu. Jego forma w ostatnich meczach uległa jednak znacznej poprawie i być może zostanie mu zaproponowana nowa umowa.

źr.: Superdeporte | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz