piątek, 23 września 2016

Tym razem skromnie, ale solidnie. 1:0 z rezerwami Sevilli

Levante nie zwalnia tempa. Po ostatniej porażce z Córdobą tym razem zespół z Walencji potrafił podnieść się w meczu u siebie i pokonał 1:0 Sevillę Atlético.

Chociaż goście z Andaluzji przez długi czas potrafili szczelnie zabezpieczyć swoją bramkę przed natarciami Żab, to ich bramkarz José Antonio Caro Díaz w końcu jednak skapitulował. Miało to miejsce na kwadrans przed końcem spotkania, kiedy to po ładnej drużynowej akcji piłkę do siatki skierował Montañés. Wcześniej futbolówkę rozprowadził Morales, podał do Toño, ten świetnie dośrodkował. Złe wyjście bramkarza i świetne wyjście w górę Rogera wykorzystał z kolei 29-letni wychowanek Barcelony.

Dzięki temu zwycięstwu Żaby umocniły się na pozycji lidera Segunda División. Ich przewaga na drugim w tabeli Lugo wynosi jednak zaledwie jeden punkt.

Levante UD - Sevilla Atlético 1:0 (0:0)
21.09.2016, Ciudad de Valencia, 20:00

Gol: 75' Montañés

Levante: Raúl Fernández, Pedro López, Chema, Postigo (Saveljich, min 73), Toño, Jefferson Lerma, Campaña (Natxo Insa, min 66), Espinosa, Jason (Montañés, min 60), Morales, Roger.

Sevilla Atlético: Caro; Carmona, Bernardo (Juanje, min 84), Muñoz, Matos; Yan Brice (Boutobba, min 76), Borja Lasso, Cotán (Fede, min 46); Curro, Ivi, Carrillo

Kartki: Morales, Espinosa - Yan Eteki, Álex Muñoz, Bernardo (wszyscy żółty), Diego Martínez (trener oddelegowany na trybuny)

Sędzia: Valentín Pizarro Gómez. 

Sędzia: 10 528

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz