czwartek, 14 kwietnia 2016

Rossi tylko fragmentami

Kiedy dochodzi do przeprowadzania zmian w Levante, od kilku spotkań jedno jest niemal pewne: z boiska w końcu zejdzie Giuseppe Rossi. Tak działo się w ostatnich ośmiu meczach, aż do sobotniego starcia z Betisem.

Nie ma wątpliwości, że Włoch przeżywa na Ciudad de Valencia lekki renesans formy: w dotychczasowych 12 meczach Żab zdołał strzelić cztery gole i dołożył do tego jeszcze dwie asysty. Nie można oprzeć się jednak wrażenia, że napastnik wciąż odczuwa jeszcze brak gry dla Fiorentiny w pierwszej części sezonu.

Od czasu swojego przyjścia w styczniu Rossi w pełnym wymiarze czasowym wystąpił w zaledwie trzech meczach (z Sevillą, Barceloną i ostatnio właśnie z Betisem). W pozostałych przypadkach, w tym aż osiem razy z rzędu, był zmieniany przed końcowym gwizdkiem. Raz (w spotkaniu z Las Palmas, czyli swoim debiucie w barwach Levante) to on pojawił się na ostatni kwadrans.

Już w tym momencie jest najczęściej zmienianym zawodnikiem Levante w obecnym sezonie. Nie jest trudno o znalezienie powodu takich decyzji trenera Rubiego - szkoleniowiec chce bowiem absolutnie zminimalizować możliwość odniesienia kontuzji przez jednego z najlepszych zawodników swojego zespołu w rundzie rewanżowej.

źr.: Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz