czwartek, 5 listopada 2015

Dobra godzina, a potem... 3:0 dla Valencii

Nie za dobrze będzie wspominać swój debiut na ławce trenerskiej Rubi. Valencia zadała trzy ciosy i wygrała z Levante w Derbach 3:0.

Levante nie rozegrało wbrew pozorom wcale tak słabego spotkania, na co może wskazywać wynik. Stworzyło sobie kilka klarownych sytuacji, choćby te Moralesa i Rogera. Valencia była jednak skuteczniejsza. Pomógł jej też sędzia, dyktując w 62. minucie bardzo dyskusyjny rzut karny. Potem gole już się posypały. Na dwadzieścia minut przed końcem trafił Feghouli, a chwilę potem podwyższył jeszcze rezerwowy Bakkali, stając się tym samym najmłodszym obcokrajowcem, który strzelił w lidze gola dla Nietoperzy.

W końcówce nie pomogły nawet ofensywne zmiany Rubiego, który na plac boju wpuścił dwóch napastników - Casadesúsa i Ghilasa. Już dwie minuty po nich padł bowiem gol Feghouliego na 2:0.

Żaby przegrały kolejne spotkanie i zamykają ligową tabelę. Od bezpiecznej strefy już teraz dzielą je aż trzy punkty. Valencia dzięki zwycięstwu awansowało na siódme miejsce.

Valencia CF - Levante UD 3:0 (0:0)
31.10.2015, Estadio Mestalla, Walencja, 18:15

Gole: 62' Alcácer (karny), 72' Feghouli, 80' Bakkali

Valencia:  Jaume, Cancelo, Rubén Vezo, A.Santos, Gayà, Javi Fuego, Enzo Pérez (68' Parejo), André Gomes, Feghouli, Piatti (46' Bakkali), Paco Alcácer

Levante: Rubén Martínez, Pedro López, David Navarro, Juanfran, Toño, Simao, Camarasa (Xumetra, min 80), Jefferson Lerma, Rubén García (70' Casadesús), Morales, Roger (70' Ghilas)

Kartki: André Gomes - Rubén Martínez, Rubén García (wszyscy żółte)

Sędzia: De Burgos Bengoetxea

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz