środa, 26 listopada 2014

Wielki mecz Levante! 2:1 z Valencią

Wielki mecz Levante! 2:1 z Valencią
Passa meczów z Valencią u siebie trwa w najlepsze. Levante tym razem w Derbach Walencji pokonało Nietoperze 2:1 i wydostało się ze strefy spadkowej.

To było wielkie spotkanie w wykonaniu podopiecznych Lucasa Alcaraza. Żaby grały bardzo dobrze w defensywie, a zarazem były zabójczo skuteczne w ataku, a przez to nie dały szans lokalnym rywalom.

Pierwsza połowa nie powaliła na kolana. Co prawda, swoje sytuacje miał Negredo, ale próby jego i kolegów z drużyny albo kończyły się na Diego Mariño, albo w ogóle strzały nie zmierzały w światło bramki. Pod sam koniec pierwszej odsłony dobrym podaniem w kierunku wypożyczonego z Manchesteru City napastnika i wydaje się, że ten był w polu karnym powstrzymywany przez Loukasa Vyntrę w nie do końca przepisowy sposób. Iñaki Bikandi Garrido pozostał jednak niewzruszony.

Drugą połowę z większym animuszem rozpoczęli jednak gospodarze. Najpierw po rzucie z autu do groźnej sytuacji doszedł Víctor Casadesús, który trafił jednak wprost w Diego Alvesa. Chwilę później w dość ekwilibrystyczny sposób piłkę do Barrala zgrał Ivanschitz, ale i w tym wypadku świetnie interweniował brazylijski golkiper Valencii.

W 57. minucie mieliśmy już jednak 1:0 dla Levante. Po rzucie rożnym gola głową strzelił Víctor Casadesús, który tym samym trafił w trzecim meczu z rzędu, co jeszcze nigdy nie zdarzyło się w 222 meczach w Primera División tego napastnika. Hiszpana źle w tej sytuacji pokrył Mustafi.

Kluczowi w tym spotkaniu byli jednak zmiennicy. Valencia dążyła do wyrównania i ostatecznie dokonała tego za sprawą powracającego po kontuzji Daniego Parejo, który wykorzystał złe przyjęcie piłki przez Ivána Lópeza.

Ostatecznie jednak górą okazali się gospodarze, a wszystko to przez pięknego gola autorstwa José Luisa Moralesa, który na boisku również pojawił się w drugiej połowie. Przy cudownym strzale Hiszpana bezradny był Diego Alves, który nawet nie przeczuwał, że skrzydłowy Żab popisze się takim uderzeniem.

Levante wygrało i dzięki temu awansowało na 13. miejsce. Natomiast Valencia nie wykorzystała potknięcia Sevilli i wciąż ma zaledwie punkt przewagi nad piątymi w tabeli Andaluzyjczykami.


Levante UD - Valencia CF 2:1 (0:0)
23.11.2014, Estadio Ciudad de Valencia, 17:00

Gole: 57' Víctor Casadesús, 74' Morales - 73' Dani Parejo

Levante: Mariño - Iván López, Navarro, Vyntra, Nikos - Sissoko, Diop, Rubén (71' Morales), Ivanschitz (77' Juanfran) - Víctor Casadesús (88' El Zhar), Barral.

Valencia: Diego Alves - Barragán (64' Feghouli), Otamendi, Mustafi, Gayà - Javi Fuego, André Gomes, Carles Gil, Piatti (64' Parejo) - Rodrigo (79' De Paul), Negredo.

Kartki: Sissoko, Diop - Mustafi  (wszyscy żółte)

Sędzia: Iñaki Bikandi Garrido

foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz