niedziela, 9 listopada 2014

Passa podtrzymana! 1:1 z Sevillą

El Levante aguanta en el Pizjuán
Po olbrzymich emocjach, kontuzjach, walce i blisko 100 minutach gry piłkarze Levante zremisowali na wyjeździe 1:1 z Sevillą. Bohaterem Żab po raz kolejny został Víctor Casadesús.

Wielkie emocje towarzyszyły spotkaniu w stolicy Andaluzji. Gospodarze chcieli atakować i to robili, ale dobrze ustawione w defensywie za sprawą Lucasa Alcaraza Levante broniło się na tyle skutecznie, że samo wyprowadzało groźne akcje.

Na początku spotkania mogliśmy oglądać początkowe próby Arribasa czy Sissoko. Strzały były jednak albo niecelne, albo dobrze między słupkami prezentowali się golkiperzy obu drużyn.

Jeden z nich, Diego Mariño, w końcu jednak skapitulował, a wszystko to wydarzyło się w 31. minucie. Wówczas to dośrodkowanie Deulofeu z prawej strony wykorzystał Vitolo, który strzałem głową pokonał bramkarza Żab.

Levante próbowało odpowiedzieć, ale piłkarze Alcaraza nie zdołali pokonać Beto przed zakończeniem drugiej połowy.

W drugiej połowie gospodarze kontrolowali grę, a nawet byli bardzo bliscy podwyższenia prowadzenia. W 57. minucie Carlos Bacca minął Mariño, stanął niemal sam na sam z pustą bramką, ale ofiarną interwencją w tej sytuacji popisał się Juanfran, który wybił piłkę z linii bramkowej.

Żaby były jednak w tym spotkaniu dobrym, starym Levante - walczącym do końca. W 80. minucie błąd popełnił grający w tym spotkaniu z opatrunkiem na brodzie Beto. Portugalczyk nie trafił w piłkę, tę przejął wprowadzony w drugiej połowie na boisko El Zhar, podał do Casadesúsa, a ten trafił już w kolejnym meczu z rzędu.

Sevilla po zmianach w drugiej połowie nie była już tak silna w ofensywie. Na boisku brakowało już Deulofeu i Suáreza, jednak próbowali jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W samej końcówce po świetnym dośrodkowaniu Vitolo z lewej strony w piłkę w odległości dwóch metrów od bramki nie trafił jednak Gameiro.

Velasco Carballo do drugiej połowy z powodu wielu przerw straconych na opatrywanie kontuzji kilku zawodników, głównie Sevilli, doliczył aż osiem minut. Mimo to Sevilla nie zdołała strzelić drugiego gola, a kontry Levante nie były już takie skuteczne i mecz w stolicy Andaluzji ostatecznie zakończył się podziałem punktów. Żaby pozostaną w strefie spadkowej, mając jednak tyle samo punktów co nawet jedenasty obecnie w tabeli Athletic.


Sevilla FC - Levante UD 1:1 (1:0)
9.11.2014, Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, Sewilla, 12:00

Gole: 31' Vitolo - 80' Víctor Casadesús

Sevilla: Beto - Coke, Arribas, Carriço, Trémoulinas (82′ Navarro) - Krychowiak, Banega - Deulofeu (65′ Aleix Vidal), Denis Suárez (77′ Gameiro), Vitolo - Bacca

Levante: Mariño - Nikos, Navarro, Juanfran (67′ Iván López), Vyntra - Diop, Sissoko - Ivanschitz, Casadesús, Rubén García (79' Xumetra) - Barral (54′ El Zhar)

Kartki: Banega - Barral, Ivanschitz, Juanfran, Mariño

Sędzia: Carlos Velasco Carballo

foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz