środa, 28 maja 2014

Catalán: "Caparrós mnie rozczarował"


Kataloński: Caparros zawiodłem
Quico Catalán, prezydent Levante, przyznał, że jest zmartwiony nieprzedłużeniem umowy z Joaquínem Caparrósem. Zarząd uznał jednak, że zerwanie negocjacji ze szkoleniowcem jest najlepszą rzeczą dla klubu.

Na wczoraj zorganizowanej wieczornej konferencji Catalán przyznał, czemu zdecydowano się zerwać rozmowy z Caparrósem. Zaznaczył też, że był tym bardzo rozczarowany.

- Byliśmy bardzo blisko przedłużenia umowy. Od niedzieli jednak pozycja klubu była jednoznaczna: chcieliśmy podpisania nowego kontraktu. Sprawy się jednak pokomplikowały, a dzisiejszego poranka zdecydowaliśmy się zerwać rozmowy.

- Od pewnego momentu wiedzieliśmy, że nie jesteśmy jedynym klubem, z którym Caparrós rezygnuje. Po głębszym zastanowieniu musieliśmy zrezygnować z dalszych rozmów.

- Postawa Caparrósa nie jest przejawem zdrady - przynajmniej ja tego tak nie odczuwam. My zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Nie powinienem być rozczarowany tym, że trener i jego agent wybrali inną drogę, ale co na to poradzę. Postawa Caparrósa mnie lekko rozczarowała. Teraz jednak myślę o przyszłości.

Catalán wytłumaczył, że jest spokojny o to, co wydarzy się latem w Levante. Ufa Manolo Salvadorowi, dyrektorowi sportowemu klubu z Ciudad de Valencia.

- Manolo ma wszystko zaplanowane i całkowicie go popieram. Jego wybory okazywały się świetne. Sprowadził Luis Garcíę, Juana Ignacio Martíneza oraz Joaquína Caparrósa. Jestem więc niemal pewny, że ze spokojem znajdzie kolejnego świetnego trenera. Nie należy się jednak spieszyć i trochę poczekać.

źr.; foto: marca.com

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz