niedziela, 3 listopada 2013

Sylwetki: Super Navas

KEYLOR_SELE
Keylor Navas jest obecnie w wyśmienitej formie i nie da się temu w jakikolwiek sposób zaprzeczyć. Kostarykanin w każdym meczu daje z siebie wszystko, czego owoce widzimy już teraz. W ostatnich czterech meczach drużyna trenera Joaquina Caparrósa straciła zaledwie gola.

Sezon rozpoczął się dla niego źle, a wręcz fatalnie. Wpuścił siedem goli na Camp Nou, ale tak naprawdę nie można go o żadnego winić. W meczu z Barceloną to nie on, a obrona popełniała bardzo proste błędy. Potem było jednak znacznie lepiej. Dość powiedzieć, że po tamtym spotkaniu we wszystkich kolejnych wpuścił zaledwie jednego gola więcej niż w starciu w stolicy Katalonii.

Bohaterskimi interwencjami popisywał się w wielu meczach, choćby w pechowo przegranym pojedynku z Realem Madryt. Do historii przeszła jednak sytuacja z niedawnego meczu z Betisem Sewilla. Po tym, jak reprezentant Kostaryki sfaulował w polu karnym Jorge Molinę, sędzia podyktował rzut karny. Golkiper Żab strzał samego poszkodowanego z jedenastego metra jednak z łatwością obronił. Arbiter nakazał jedenastkę powtórzyć, gdyż uznał, że bramkarz Levante zbyt wcześniej wyszedł z linii. Powtórkę Navas jednak także obronił!

W barwach Levante występuje stosunkowo krótko, bowiem od 2012 roku. Do Walencji przywędrował z występującego w Segunda División B Albecete. Jest wychowankiem kostarykańskiej Saprissy, z którą dotarł nawet do finału CONCACAF Champions League. W pierwszym składzie Żab zadomowił się w końcówce poprzedniego sezonu, kiedy wiadome już było, że Munúa odejdzie do Fiorentiny. 

W reprezentacji Kostaryki jest numerem 1. Rozegrał dotychczas 50 meczów. Jako najprawdopodobniej jedyny piłkarz Levante pojedzie na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata. No właśnie, czy wtedy będzie jeszcze bronić w Walencji?

26-latek ma ważny kontrakt do 2015 roku. Ma w niego wpisaną klauzulę odstępnego - 10 milionów euro. Obecnie, obok Valdesa, jest najlepiej dysponowanym bramkarzem w Primera División. Jeżeli więc jakiś bogatszy klub wyłoży na stół odpowiednią sumę, to znając działania Quico Catalána i spółki, sprzedadzą go. A szkoda.

PS: Piłkarz jest aktywny w Internecie. Polecamy odwiedzenie jego strony internetowej i fanpage'a na Facebook'u.

fot.: keylornavas.com

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz