poniedziałek, 28 października 2013

"Byliśmy w rytmie!". Levante wygrywa 3:0 z Espanyolem!

Levante v Espanyol
Pewnym zwycięstwem Levante zakończyło się sobotnie spotkanie z Espanyolem. Podopieczni Joaquina Caparrósa byli faworytami ligowego meczu na Estadio Ciudad de Valencia i podołali zadaniu. Wygrali 3:0.



Al Levante le sale todoMecz lepiej rozpoczęli jednak goście. Najpierw mieli niezłą sytuację z rzutu wolnego, chwilę później Christian Stuani postraszył gołębie, marnując rewelacyjną okazję. 

W 25' minucie kontrowersyjną decyzję podjął arbiter meczu, Muñiz Fernández. Sędzia podyktował bowiem kontrowersyjny rzut karny. Po szarży Nabila El Zhara, Marokańczyka sfaulował Victor Sanchez. W powtórkach telewizyjnych widać, że wychowanek FC Barcelony popełnił jednak to przewinienie przed polem karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam poszkodowany i Levante wyszło na prowadzenie.

Nie minęły trzy minuty, a mieliśmy już 2:0. W rogu boiska El Zhar wdał się w drybling, następnie dośrodkował, a centrę pewnie wykorzystał Baba Diawara. Bliski obrony strzału z główki był w tej sytuacji Kiko Casilla. Dla Senegalczyka był to z kolei  trzeci gol w siódmym meczu.

Expertos en reanimar delanteros desahuciadosPóźniej do głosu doszli goście, ale większość strzałów była dobrze wyłapywana przez Keylora Navasa. Ostatecznie to jednak Żaby dopięły swego, ustalając wynik na 3:0 w 51' minucie. Piłkę w dosyć ekwilibrystyczny sposób po wybiciu Navasa zgrał Baba, a El Zhar przepięknym strzałem pokonał bramkarza.

Chwilę po trzeciej bramce w doskonałej sytuacji znalazł się Cordoba, ale i w tej sytuacji dobrze interweniował kostarykański golkiper Levante. Potem swoją okazję miał jeszcze Stuani. Pod koniec meczu Pizzi dość szczęśliwym strzałem uderzył w słupek, a dobitkę Cordoby wybronił Navas.

Po meczu Joaquin Caparrós tak skomentował występ swojego zespołu: - Moja ekipa pokazała się dzisiaj z jak najlepszej strony. Wszystko grane było w tempie i intensywnie. Byliśmy w rytmie! Cieszę się także z tego, że było to nasze pierwsze zwycięstwo w tym sezonie u siebie. Przypomnijmy, że Żaby ostatni raz u siebie w lidze tryumfowali 30 marca z Sevillą.

Levante wygrało drugi mecz z rzędu i awansowało na siódmą pozycję w ligowej tabeli. Ma na swoim koncie szesnaście punktów. Żaby w tym sezonie przegrały tylko dwukrotnie - z Barceloną w pierwszej kolejce i Realem Madryt dwie kolejki temu. Espanyol jest z kolei ósmy, a po tym meczu został wyprzedzony właśnie przez ekipę z Walencji.



Levante UD - Espanyol Barcelona 3:0 (2:0)
26.10.2013 Estadio Ciudad de Valencia, 22:00

Gole: 25', 51' El Zhar, 27' Diawara

LevanteNavas - Lopez (84' Vyntra), Rodas, Navarro, Juanfran - Diop (61' El Adoua), Simao - Xumetra, Ruben (46' Ivanschitz), El Zhar - Diawara

Espanyol: Casilla - Lopez, Sidnei, Moreno (59' Colotto), Fuentes - Sanchez, Lopez - Stuani (67' Lanzarote), Pizzi, Simao (46' Cordoba) - Garcia

Kartki: Navas, Juanfran - Sanchez, Moreno, Garcia, Lanzarote, Pizzi (wszyscy żółte)

Sędzia: César Muñiz Fernández

Widzów: 8500

fot.: insidespanishfootball.com, marca.com; video: dailymotion.com/acosart

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz