czwartek, 6 lutego 2020

Drobne porządki i spore zarobki. Podsumowanie zimowego okienka transferowego

Zimowe okno transferowe tym razem upłynęło na Ciudad de Valencia pod hasłem drobnych porządków. Klub nie rozstał się z żadnym z kluczowych zawodników, a pieniądze za piłkarzy, którzy odeszli, pozwoliły załatać dziurę w budżecie.

Roszady w defensywie
Zespół opuściło zimą definitywnie dwóch piłkarzy. Erick Cabaco, który był graczem Granotas od 2017 skorzystał z opcji występów w europejskich pucharach i zamienił Levante na Getafe. Klub zarobił na Urugwajczyku bardzo solidne pieniądze - około osiem milionów euro. To trzeci najwyższy transfer wychodzący w historii klubu. Za wyższe kwoty z Ciudad de Valencia odchodzili jedynie Keylor Navas oraz Jefferson Lerma.

Drugim z piłkarzy, na którym Levante tej zimy zarobiło, jest Oier. Rezerwowy bramkarz, który w obecnym sezonie rozegrał tylko dwa spotkania w Pucharze Króla, został nowym piłkarzem Espanyolu. Walczący o utrzymanie w Primera División klub zapłacił za niego półtora miliona euro.

Nowi uzupełnieniem
Zarówno Cabaco, jak i Oier zdecydowali się na odejście z Levante w ostatnich godzinach okienka transferowego. Klub dość szybko musiał więc zareagować i pozyskać ich następców. W obu przypadkach przyszło mu to bardzo sprawnie.


Nowym środkowym obrońcą Granotas został Bruno González. Wychowanek CD Tenerife najbardziej znany jest z występów w Betisie. Do Levante trafił z Getafe w ramach rozliczenia za transfer właśnie Cabaco. 29-latek w obecnym sezonie dla Azulones rozegrał w sumie osiem spotkań, lecz tylko dwa w lidze.

Zmiennikiem Aitora wiosną będzie z kolei Koke Vegas. Były zawodnik rezerw Levante jesień spędził na wypożyczeniu w Deportivo de La Coruña, dla którego rozegrał jedynie dwa mecze w Pucharze Króla. Klub w związku z odejściem Oiera zdecydował się więc skrócić wypożyczenie 24-latka i w najbliższej rundzie to on właśnie będzie "naciskał" na baskijskiego golkipera Żab.

Wypożyczenia czar
Ostatnim z zawodników, który powrócił zimą do Levante, jest Ivi López. Skrzydłowy, który minioną rundę spędził na wypożyczeniu w Huesce, nie zabawił jednak w Walencji zbyt długo. Już dzień po powrocie z Aragonii udał się ponownie na wypożyczenie - choć pozostanie w Segunda División, to wiosnę spędzi już w Ponferradzie.

źr.: własne/Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz