niedziela, 21 października 2018

Niesamowici. 2:1 z Realem Madryt!

Morales celebra su gol en el Bernabéu.
Levante jest w gazie i znalazło sposób na Real Madryt. Po dwóch kolejnych remisach z Królewskimi tym razem przyszła pora na zwycięstwo. Żaby wygrały 2:1 i w tabeli mocno zbliżyły się do strefy europejskich pucharów.

Gdyby ktoś przed meczem z Realem powiedział, że Levante będzie prowadziło na stadionie obrońcy Ligi Mistrzów już po pierwszym kwadransie dwoma bramkami, pewnie powiedzielibyśmy mu, żeby puknął się w łeb. Tymczasem ekipa Paco Lópeza bez żadnego ciśnienia podeszła do spotkania ze stołeczną ekipą i w istocie szybko rozpoczęła w sobotę strzelanie.

W 6. minucie worek z bramkami otworzył José Luis Morales. Przy trafieniu rewelacyjnego El Comandante asystę, stojąc jeszcze na własnej połowie, zanotował Sergio Postigo, posyłając kapitalny przerzut. Kapitan Levante świetnie przyjął piłkę, minął Thibaut Courtois i dał wielką radość dość sporej tego dnia wyjazdowej grupie Levante.

Sytuacja gospodarzy pogorszyła się jeszcze bardziej zaledwie kilka minut później. Roger próbował zabawić się blisko linii pola karnego z Raphaëlm Varanem. Francuz zagrał piłkę ręką i choć początkowo arbiter podyktował tylko rzut wolny, ostatecznie okazało się, że mistrz świata popełnił przewinienie w obrębie szesnastki. Sędzia nie miał już wtedy żadnych wątpliwości i podyktował rzut karny. Jego na gola zamienił właśnie Roger.

Później to Real przejął inicjatywę, ale jego kolejne próby okazywały się nieskuteczne. Karim Benzema obił słupek bramki Oiera, dwa trafienia nie zostały z kolei zaliczone przez spalone. Z tego też powodu Levante nie prowadziło już w pewnym momencie 3:0. Bo choć Rochina świetnie wykończył wtedy podanie Toño, to właśnie lewy defensor Granotas był rzekomo chwilę wcześniej na ofsajdzie.

I chociaż Real zdołał strzelić bramkę kontaktową w 72. minucie za sprawą Marcelo, to na nic więcej nie było go już tego dnia stać. Levante kontynuuje więc dobrą passę w spotkaniach z Królewskimi, a zwycięstwo z Realem na Estadio Santiago Bernabéu jest drugim w historii. Pierwsze miało miejsce w sezonie 2006/2007.

Real Madryt - Levante UD 1:2 (0:2)
20.10.2018, Estadio Santiago Bernabéu, 13:00

Gole: 72' Marcelo - 6' José Luis Morales, 12' Roger Martí (rzut karny)

Real: Courtois; Marcelo, Varane, Sergio Ramos, Odriozola (Bale, min 46); Modric, Casemiro, Isco (Ceballos, min 60); Asensio (Benzema, min 60), Lucas Vázquez, Mariano.

Levante: Oier; Cabaco, Postigo (Chema, min 75), Róber Pier; Toño, Bardhi, Campaña, Jason, Rochina (Doukouré, min 66); Morales, Roger (Boateng, min 78).

Kartki: Marcelo - Cabaco, Jason (żółte)

Sędzia: Cuadra Fernández. Amonestó a los locales y a los visitantes Cabaco y Jason.

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz