środa, 8 listopada 2017

Nie tak to miało wyglądać. 1:2 z Gironą

Los jugadores del Girona festejan un gol ante la mirada de Lerma.
Girona zrewanżowała się Levante za przegrany mecz u siebie w Pucharze Króla. Levante przegrało u siebie z Katalończykami 1:2.

Pierwsza połowa nie dostarczyła nam wielu emocji. Na początku drugiej nieco mocniej zaatakowało Levante, ale w 58. minucie to goście objęli prowadzenie. Fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się w tej sytuacji Borja García.

Piłkarze Żab próbowali odrobić straty, a w końcówce meczu Muñiz zdecydował się nawet przejść na ustawienie z trzema obrońcami. Zemściło się to w 83. minucie, kiedy po jednej z kontr do siatki trafił Cristian Stuani.

Levante nie poddało się i już w doliczonym czasie gry zdobyło bramkę kontaktową. Całkiem udanie z Ciudad de Valencia przywitał się Enes Ünal. Turek wykończył niezłe dośrodkowanie Iviego z prawej strony.

Ostatecznie niestety wynik się już nie zmienił i Levante przegrało po raz drugi przed własną publicznością w obecnym sezonie.

Levante UD - Girona FC 1:2 (0:0)
5.11.2017, Estadio Ciudad de Valencai, 12:00

Gole: 91' Enes Ünal - 58' Borja García, 83' Cristian Stuani 

Levante: Raúl Fernández, Pedro López (Samu García, min 82), Postigo, Chema, Toño; Campaña, Jefferson Lerma, Jason (Ivi, min 46), Bardhi (Boateng, min 65), Morales, Enes Ünal

Girona: Bono, Juanpi, Aday, Muniesa, Bernardo, Maffeo; Pere Pons, A.Granell, Borja García (Timor, min 67), Portu (Douglas Luiz, min 88), Stuani

Kartki: Chema, Jefferson Lerma, Postigo - Juanpe, Maffeo, Pere Pons (wszyscy żółte)

Sędzia: Munuera Montero

Widzów: 18 324

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz