poniedziałek, 30 października 2017

Z nieba do (prawie) piekła. 2:2 z Eibarem

Levante rozegrało kapitalną pierwszą i fatalną drugą połowę na Estadio Ipurua. Nic więc dziwnego, że ostatecznie zremisowało z Eibarem 2:2.

Strzelanie w niedzielnym spotkaniu rozpoczęło się w 34. minucie. To właśnie wtedy Ivi posłał świetną piłkę w kierunku José Luisa Moralesa, a ten bez problemów pokonał Dmitrovicia. El Comendante z trafienia się jednak oczywiście nie cieszył, bowiem w przeszłości to właśnie on walnie przyczynił się do historycznego awansu Eibaru do Primera División.

Po niecałych 180 sekundach Levante prowadziło już 2:0. Tym razem Chema fantastycznie przerzucił piłkę na połowę gości, Morales pognał z szarżą i świetnie wystawił piłkę Enisowi Bardhiemu. Macedończyk mocnym strzałem dał Żabom drugiego gola w tym spotkaniu.

Niestety później atakowali już głównie gospodarze. W 51. minucie po rzucie wolnym z chirurgiczną precyzją do bramki strzeżonej przez Raúla Fernándeza trafił Anaitz Arbilla. W 74. minucie mieliśmy już natomiast remis, kiedy to najpierw kąśliwym strzałem popisał się Inui, a potem do pustej bramki piłę wbił Charles. Ostatecznie w Kraju Basków padł jednak remis, który można uznać za sprawiedliwy wynik.

SD Eibar - Levante UD 2:2 (0:2)
29.10.2017, Estadio Ipurua, 18:30

Gole: 51' Anaitz Arbilla, 74' Charles - 34' José Luis Morales, 37' Enis Bardhi

Eibar: Dmitrovic; Escalante, Capa, Inui, Sergi Enrich (Bebé, min 88), Paulo, Dani García, Cote (Juncà, min 72), Kike García (Charles, min 59), Arbilla, Lombán.

Levante: Raúl Fernández; Pedro López, Postigo, Chema, Luna; Campaña, Jefferson Lerma, Morales, Bardhi (Doukouré, min 88), Ivi; Álex Alegría (Boateng, min 65).

Kartki: Dani García - Ivi, Jefferson Lerma, Pedro López (wszyscy żółte)

Sędzia: Alberola Rojas

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz