poniedziałek, 5 grudnia 2016

Czy to już kryzys? 2:1 dla Girony

Levante zaliczyło kolejną wpadkę w Segunda División. Po remisie z Cádiz i porażce z Realem Oviedo przyszła kolejna przegrana. Tym razem to Girona okazała się lepsza i pokonała Żaby przed własną publicznością 2:1.

Dla gospodarzy gole tego dnia zdobyli znani wszystkim fanom komputerowych gier piłkarskich gracze - utalentowani Samuele Longo (wypożyczony do Girony z Interu) oraz Jonás Ramalho z przeszłością w Athletiku. Honorowe trafienie dla Levante zaliczył Rafael Martins, dla którego była to pierwsza bramka w tym sezonie.

Przez swoje ostatnie słabe występy Levante straciło sporą przewagę nad resztą stawki. W tym momencie strata drugiej właśnie Girony do Żab to zaledwie punkt. Trzeba mieć jednak na uwadze, że zespół z Walencji czeka zaległe spotkanie z Rayo.

Girona FC - Levante UD 2:1 (1:0)
4.12.2016, Estadio Montilivi, 12:00

Gole: 44' Longo, 70' Ramalho - 89' Rafael Martins

Girona: René, Ramalho, Alcalá, Pablo Marí, Sebas Coris (Cifu, 55'), Aday, Pere Pons, Granell, Borja García (Cristian Herrera, 34'), Portu, Longo (Rubén Alcaraz, 78').

Levante: Raúl Fernández, Pedro López (Rafael, 74'), Postigo, Chema, Toño, Natxo Insa (Víctor Casadesús, 59'), Campaña, Espinosa, Jason, Morales (Rubén García, 69'), Roger.

Kartki: Borja García, Longo, Granell, Aday - Chema, Natxo Insa, Pedro López, Jason, Postigo, Roger, Víctor Casadesús (wszyscy żółte)

Sędzia: De la Fuente Ramos

Widzów: 6 086

źr.: własne/Super Deporte | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz