czwartek, 7 kwietnia 2016

Bez goli w "meczu finałowym". 0:0 ze Sportingiem Gijón

Nie tak miało wyglądać jedno z najważniejszych spotkań Levante w tym sezonie. Żaby bezbramkowo zremisowały w meczu o sześć punktów ze Sportingiem Gijón i ich sytuacja jest bardzo skomplikowana.

Widać było wagę tego starcia. Levante od początku próbowało strzelać na bramkę strzeżoną przez Cuéllara, już w piątej minucie kapitalną sytuację zmarnował Camarasa, który z siedmiu metrów fatalnie przestrzelił.

Mimo to, na kolejną ciekawszą akcję musieliśmy czekać do 40. minuty. Wtedy to kapitalnym strzałem popisał się Pablo Pérez, ale świetnie tego dnia dysponowany był Diego Mariño.

Przy fatalnych warunkach atmosferycznych i ulewnym deszczu, zawodnikom nie szło również w drugiej części. Dwie dobre okazje zmarnował Rossi, wprowadzony na boisko w drugiej części Casadesús trafił z kolei w poprzeczkę.

Po końcowym gwizdku drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Zou Feddal, co oznacza, że Levante będzie musiało poradzić sobie bez Marokańczyka w równie ważnym spotkaniu z Betisem.

Ostatecznie Levante nie zdołało zdobyć bardzo ważnych trzech punktów i wciąż jest ostatnie w tabeli. Na siedem meczów do końca sezonu do bezpiecznej strefy podopieczni Rubiego tracą cztery punkty.

Levante UD - Sporting de Gijón 0:0
4.03.2016, Estadio Ciudad de Valencia, 20:30

Levante: Mariño; Lerma, Medjani, Feddal, Juanfran; Camarasa (Xumetra, 82'), Verza, Morales (Víctor, 68'), Verdú; Rossi (Cuero, 75'), Deyverson

Valencia: Cuéllar; Lora, Vranjes, Luis Hernández, Isma López; Cases, Sergio Álvarez, Carmona (Halilovic, 59'), Pablo Pérez (Ndi, 73'), Jony; Sanabria (Castro, 78')

Kartki: Feddal, Medjani, Verza, Camarasa, Lerma (żółte), Feddal (czerwona za dwie żółte) - Luis Hernández, Lora, Cuéllar, Ndi

Sędzia: Mario Melero López

Widzów: 11 302

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz