piątek, 6 marca 2015

Już dzisiaj Eibar! Kolejny ważny mecz

Już dzisiaj Levante na Estadio Ciudad de Valencia podejmie Eibar. Baskowie to rywal grający otwarty i ciekawy futbol, jesienią po szalonym meczu padł remis, jak będzie teraz?

Przed tym sezonem do niemal końca nie było wiadome, czy pierwszy sezon w historii w Primera División Eibar stanie się faktem. Baskijski klub potrzebował pieniędzy, a tych w 27-tysięcznym górskim miasteczku ciężko było znaleźć. Dlatego też wymyślono akcję w Internecie, w której praktycznie każdy mógł kupić akcje klubu za stosowną cenę tak, aby finanse odpowiadały przepisom komisji licencyjnej. Do akcji włączyli się ludzie nie tylko z Hiszpanii, ale także i spoza Europy, którzy zakupili cegiełki w postaci procenta akcji klubu. Ostatecznie budżet udało się dopiąć i historyczny sukces tego baskijskiego zespołu stał się faktem.


Podopieczni Gaizki Garitano póki co zajmują całkiem wysoką 13. pozycję - spośród wszystkich beniaminków to zdecydowanie najlepszy zespół. Baskowie na swoim koncie mają 27 punktów, czyli o całe pięć oczek więcej niż Levante. W tym sezonie ich bilans przedstawia się następująco: 7 zwycięstw, 6 remisów i 12 porażek. Można powiedzieć, że to typowy ligowy średniak, co potwierdza też bilans bramkowy: 25 strzelonych i 34 straconych goli.

O sile beniaminka stanowią głównie piłkarze wypożyczeni. Najlepszy strzelec, Federico Piovaccari, wypożyczony z Sampdorii, ma w tym sezonie na swoim koncie 5 goli. Najczęściej strzelającym na bramkę rywali jest jednak były zawodnik m.in. rezerw Barcelony, Saúl Berjón. Warto jeszcze wrócić do włoskiego napastnika. Oprócz całkiem niezłej skuteczności, 30-latek momentami na boisku jest również aktywny na innym polu - w tym sezonie otrzymał już dwie czerwone kartki.


Polscy kibice z pewnością będą też kojarzyć innego zawodnika Armeros, Mikela Arruabarrena. 32-latek, który w tym baskijskim klubie gra już od 2009 roku, w przeszłości zaliczył 6 występów w Legii Warszawa, ale ponieważ się nie przebił, wrócił do Hiszpanii, a jesienią zeszłego roku w spotkaniu z Villarrealem trafił swojego premierowego gola w Primera División.

Z kolie fani Levante doskonale znają innego z napastników Eibar, Ángela Rodrígueza. 27-latek w latach 2012-2014 rozegrał 20 spotkań w barwach Granotas, zaliczył w nich raptem 3 gole i przed tym sezonem bez żalu się z nim w Walencji pożegnano. W nowym zespole na razie nie wiedzie mu się lepiej - na razie rozegrał 12 meczów, ale ani razu nie wpisał się na listę strzelców.

Jesienią na Estadio Ipurua emocji nie brakowało. Levante po pierwszej połowie prowadziło już 2:0, ale potem Żaby całą swoją przewagę roztrwoniły i ostatecznie w Kraju Basków padł remis 3:3, a gospodarze zwycięskiego gola strzelili dopiero w 93' minucie. Jeśli tym razem Granotas chcą wyjść z tego pojedynku zwycięskie, to muszą być czujne do końca. Na papierze Eibar jest bowiem drużyną do ogarnia.

źr.: własne | Autor: @P_Przyborowski | foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz