niedziela, 3 sierpnia 2014

Casadesús w formie. 1:0 z Heerenveen

Levante nie zwalnia tempa. Piłkarze Mendilibara pokonali tym razem Heerenveen i wciąż pozostają niepokonani w przedsezonowych przygotowaniach.

Spotkanie, które na Abe Lenstra Stadion obejrzało kilka tysięcy widzów, lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy. Obie drużyny w pierwszych minutach grały jednak nerwowo i żadna z nich nie zdołała poważnie zagrozić.

W pierwszej połowie najlepszą sytuację na strzelenie gola miał Casadesús. Po dobrym dośrodkowaniu z prawej strony nie zdołał jednak trafić głową do bramki strzeżonej przez Nordfeldta.

Na początku drugiej części spotkania świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Andreas Ivanschitz. Próbę Austriaka bardzo dobrze zatrzymał jednak Nordfeldt.

W kolejnej akcji dwukrotnie golkipera Heerenveen próbował pokonać David Navarro, ale jako strzały głową zostały zatrzymane wpierw przez bramkarza, a później przez jednego z obrońców, po kolejnej dobitce piłka znowu wyszła poza linię bramkową.

I po kolejnym już rzucie wolnym wynik spotkania został otwarty. Kolejne świetne dośrodkowanie Ivanschitza wykorzystał Víctor Casadesús, który umieścił piłkę głową pod samą poprzeczkę.

Po golu do odrabiania start rzucili się gospodarze. Najlepsze sytuacje mieli na mniej więcej kwadrans przed końcem, kiedy to w jednej akcji trzykrotnie na poziomie światowym interweniował Javi Jiménez.

Mimo kilku ciekawych sytuacji wynik się już do końca nie zmienił i Levante wygrało kolejny swój mecz podczas zgrupowania w Holandii.


SC Heerenveen - Levante UD 0:1 (0:0)
2.08.2014, Abe Lenstra Stadion, Heerenveen

Gole: 57' Casadesús

Heerenveen: Nordfeldt - Van Anholt, Marzo, Ziyech, Van Aken - De Roon, Sinkgraven, Slagveer - Uth, Van Der Berg, Buijs. Grali również: Thorsby, Dalgaard, Wildschut

Levante: Javi Jiménez - Iván, Vyntra, Navarro, Juanfran - Sissoko, Simao - Xumetra, Ivanschitz, Casadesús - Morales. Grali również: Rataila, Camarasa, El Zhar, Nong y Torrent.

Sędzia: Van Dyck (Holandia)

źr.: własne/Marca; foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz