sobota, 19 kwietnia 2014

Bez bramek w Walencji. 0:0 z Getafe

Levante v Getafe
Kibice zgromadzeni na Estadio Ciudad de Valencia nie zobaczyli w sobotni wieczór goli. Levante po kolejnym nudnym spotkaniu bezbramkowo zremisowało z Getafe. Szanse Żab na awans są już teraz tylko matematyczne.

To był kolejny pojedynek, który nie dostarczył fanom Levante niemal żadnych pozytywnych emocji. Ekipa prowadzona przez Joaquína Caparrósa zagrała rozsądnie, ale bez polotu. Żaby już wcześniej straciły realne szanse na awans do europejskich pucharów, więc sobotnie starcie było o wiele ważniejsze dla Getafe. Zespół spod Madrytu do ostatnich kolejek będzie bowiem walczyć o utrzymanie w Primera División.

Początek był lepszy dla gospodarzy. W 14' minucie strzał Barrala został zablokowany, ale piłka pozostała w grze. Do futbolówki dopadł Víctor Casadesús i zmarnował najlepszą chyba w całym meczu sytuację. Dobrze w tej akcji zachował się Julio César, bramkarz gości.

Potem swoje okazje mieli goście. Jedną z lepszych zmarnował Ciprian. Piłka po dośrodkowaniu Pedro Leóna i strzale Rumuna trafiła jednak wprost w ręce Keylora Navasa. Potem kostarykańskiego bramkarza do interwencji zmusił jeszcze Colunga.


W drugiej połowie na boisku w barwach gospodarzy pojawił się m.in. Babá. Senegalczyk wreszcie dał dobrą zmianę i również miał szansę na przechylenie szali zwycięstwa na korzyść swojego zespołu.

Na kwadrans przed końcem Levante mogło sobie trafić do własnej bramki, a wszystko wynikło z nieporozumienia pomiędzy doświadczonym Juanfranem i Keylorem Navasem. Chwilę potem dobrą sytuację mieli jeszcze gospodarze, dokładnie za sprawą Nabila El Zhara.

W 80' minucie na boisku zrobiło się nieco luźniej. Za faul na Babie drugą żółtą kartkę otrzymał Alexis Ruano. Fernando Teixeira Vitienes był tym samym zmuszony do wyrzucenia hiszpańskiego obrońcy z boiska.


Ostatecznie jednak żadna z drużyn nie zdołała strzelić gola i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Ten wynik jest w sumie niekorzystny dla obu drużyn.

Jeżeli Villarreal pokona jutro Málagę, oznaczać to będzie definitywny koniec marzeń o europejskich pucharach. Już teraz ewentualny awans Żab do eliminacji Ligi Europy traktowany jest jako science-fiction. Z kolei dla Getafe ten wynik dał ważny punkt, dzięki którym ekipa prowadzona przez Cosmina Contrę zrównała się punktami z siedemnastym Realem Valladolid, który swój mecz z Realem rozegra z powodu Ligi Mistrzów w późniejszym terminie.

Levante UD - Getafe 0:0
19.04.2014, Estadio Ciudad de Valencia, 19:00

Getafe: Julio César - Rafa, Alexis Ruano, Lisandro López, Sergio Escudero - Pedro León (59′ Diego Castro), Juan Rodríguez, Medhi Lacen, Pablo Sarabia (81′ Juan Valera) - Adrián Colunga, Ciprian Marica (71′ Sammir)

Levante: Keylor Navas - Loukas Vyntra, David Navarro (25' Issam Ela Adoua), Juanfran, Pedró López - Pape Diop, Simão Mate - Jordi Xumetra (71' Nabil El Zhar), Víctor Casadesús (58' Baba Diawara), Rubén García, -  David Barral

Kartki: Juanfran, Simão, Xumetra, Barral - Alexis Ruano (czerwona za dwie źółte), Sarabia, Escuerdo (żółte)

Sędzia: Fernando Teixeira Vitienes

źr.: własne/insidespanishfootball.com; foto: insidespanishfootball.com; Levante UD

1 komentarz :