wtorek, 4 lutego 2014

Sissoko: "Chcę być znowu jednym z najlepszych pomocników na świecie!"

Levante oficjalnie zaprezentowała swój nowy nabytek. Jest nim defensywny pomocnik, Mohamed Sissoko. Były zawodnik m.in. PSG podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zapowiedział, że znów chce być jednym z najlepszych pomocników na świecie.

Dla Malijczyka to powrót do Walencji. Tym razem jednak zagra na Estadio Ciudad de Valencia, gdzie w poniedziałek został oficjalnie zaprezentowany. 

Warto wspomnieć, że zawodnika chciał sprowadzić do Valladolid były trener Levante, Juan Ignacio Martínez: - Niemal podpisałem już kontrakt z Realem Valladolid, ale takie rzeczy zdarzają się w futbolu. Propozycja od Levante przyszła później, była też możliwość gry dla Evertonu, ale zdecydowałem, że chcę spróbwać swoich sił tutaj. To nie pierwsza sytuacja, że w ostatniej chwili zmieniam swój kierunek i wybieram inny klub w ostatniej chwili.


Teraz już zawodnik koncentruje się na tym, aby odzyskać formę: - 10 lat temu byłem bardzo młody, teraz już jestem o wiele bardziej doświadczony, ale chcę być takim piłkarzem, jakim zawsze byłem. Pragnąłbym cieszyć się z gry. Ten klub naprawdę zrobił wszystko, aby podpisać ze mną umowę, więc teraz ja chcę się odwdzięczyć i być znów jednym z najlepszych pomocników na świecie!

Podczas konferencji nie zabrakło stwierdzeń an temat wątpliwości związanych z formą, w jakiej Sissoko się znajduje. Ten jednak powiedział: - Wszystko jest ze mną ok. Wróciłem z testów z Realu Valladolid, gdzie powiedziano mi, że wszystko jest ze mną w porządku. Levante potwierdziło to w 100%. Nie mam żadnych problemów i mam nadzieję, że udowodnię to na boisku.


Graczowi zaproponowano tylko 4-miesięczną umowę do końca sezonu, ale on sam się tym nie martwi: - To nie ma żadnego znaczenia. Mam nadzieję, że udowodnię wszystkim, że dana mi szansa nie poszła na marne. Po sezonie usiądziemy wówczas z prezydentem i dyrektorem sportowym i zaczniemy rozmowy na temat ewentualnego przedłużenia kontraktu - zakończył.

źr.: insidespanishfootball.com; foto: Levante UD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz