wtorek, 11 lutego 2014

Caparrós znów chwali Navasa


Po bezbramowym meczu z Realem Sociedad, trener Joaquin Caparros wyraził szczególne zadowolenie z niemal bezbłędnego występu Keylora Navasa.

Spotkanie w większości rozegrało się zgodnie z ustalonym schematem - ekipa Levante raczej ograniczała aktywność do własnej połowy, szukając okazji w kontrach. Tymczasem Real atakował, a bukmacherzy dawali mu duże szansę na wygraną.

Pod koniec pierwszej połowy dwie znakomite okazje miał Antoine Griezmann, ale na drodze stanął mu świetne dysponowany golkiper Levante, Keylor Navas.

Ataki trwały w najlepsze także w drugiej połowie, chociaż ekipa Levante również nieco uaktywniła się w tym zakresie. Realowi w końcu udało się trafić do bramki, ale udana akcja Griezmanna i Carlosa Veli została słusznie uznana za spaloną.

Kostarykańskiego golkipera nie zraziło nawet zderzenie z Griezmannem pod sam koniec spotkania. Bezbramkowy wynik utrzymał się do końca, a wielką w tym zasługa Navasa.

- Navas przeżywa niesamowity sezon, bardzo nam pomaga. Kiedy robi się gorąca, on stoi na posterunku, jest dla nas bardzo ważnym graczem - chwalił po meczu trener Caparros.

- Wynik spotkania można rozpatrywać w pozytywnych kategoriach. Statystyki pokazują, jak mocnym rywalem jest ekipa Realu Sociedad - dodał.

Remis pozwolił Levante na umocnienie 10. miejsca w tabeli Primera Division. Z kolei Real Sociedad mocno trzyma się 6. lokaty, która jest także ostatnim miejscem dającym grę w europejskich pucharach.

Jak sugerują zakłady sportowe online, zespół z San Sebastián ma w tym sezonie spore szanse na wysoki finisz w tabeli. Levante, tymczasem, na razie pozostaje walka o utrzymanie się w pierwszej dziesiątce.

artykuł sponsorowany; foto: aldia.cr

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz