wtorek, 4 lutego 2014

Babá - 100 dni bez chwały

Baba odprawił swoją ostatnią bramkę przeciwko Espanyol w dniu 27 października.  / Jose Antonio SANZ
26 października 2013, 27' minuta pojedynku z Espanyolem Barcelona. To właśnie wtedy Babá Diawara po raz ostatni mógł cieszyć się z gola. Od tamtego momentu minęło już przeszło 100 dni, a Senegalczyk swoją formę gdzieś stracił.

26-letni napastnik przed tym sezonem z pewnością nie miał dobrego humoru. Na Ciudad de Valencia przychodził jako niechciany w Sevilli rezerwowy. W Levante sezon rozpoczął jako zmiennik, z czasem jednak przerodził się w gracza pierwszego składu. Zdołał strzelić nawet trzy ligowe gole. Widać było, że w Walencji może odzyskać świetną formę, jaką prezentował jeszcze jako piłkarz Marítimo.

Wtedy przyszedł jednak pechowy 24 listopada i mecz z Villarrealem. W 22' minucie Babá doznał kontuzji pachwiny, niby nie groźnej. Jeden mecz pauzy, wrócił na boisko. Mecz z Elche. Tym razem minuta 37' - uraz się odnowił. To katastrofa nie tylko dla zawodnika, ale i trenera. Caparrós od początku swojej przygody z Levante miał bowiem problem z napastnikami.

Nagle jednak w fenomenalnym stylu zaczyna prezentować się David Barral. W Pucharze Króla gole strzela natomiast Ángel, jednak to 30-letni goleador staje się absolutnym numerem 1. na swojej pozycji.

Babá na boisko powrócił dopiero w minionym pojedynku z Rayo. Dał dobrą zmianę, miał nawet okazję na gola. Niemniej jednak fakty są takie, że na gola wciąż młodego napastnika czekamy już od ponad 100 dni.

źr.: własne/marca.com; foto: marca.com

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz