niedziela, 19 maja 2013

Trenerski dwugłos po meczu Levante - Rayo

źr.: marca.es
Juan Ignacio Martinez odmówił po raz kolejny omówienia swojej przyszłości w klubie i podtrzymuje swoje wcześniejsze słowa, że na razie jest spokojny. Wypowiedział się również na temat kolejnego meczu, w którym jego drużyna nie zdołała zdobyć kompletu punktów.

- Problemem jest to, że gramy dobrze, ale przegrywamy i przez to mamy poczucie bezradności. Należy wyjąć teraz wnioski i pracować nad naszą dalszą grą. Muszę jednak przyznać, że przy wyniku 1:3 nikt w nas raczej nie wierzył, a mimo daliśmy jeszcze wiele emocji w ostatnich minutach. Inaczej oczywiście gra się też bez swojego najlepszego strzelca (Obafemi Martins odszedł w zimowym okienku - przyp. red.), dlatego cieszy mnie, że w dzisiejszym meczu zdobyliśmy dwa gole, jednak szkoda że przeciwnicy zaliczyli jednego gola więcej.

źr.: marca.es
Z kolei Paco Jémez powiedział, że cieszy się z trzech punktów i uważa, że dzisiejszego dnia jego zespół zagrał bardzo dobrze i nie ma do niego żadnych zarzutów.

- Bardzo podoba mi się to, że gramy piłką i mamy wiele okazji bramkowych. Wiedzieliśmy, że mimo prowadzenia 3:1 należy zachować spokój i grać rozważnie, bo Levante to waleczna drużyna i to pokazała, strzelając drugiego gola. Było nieco nerwowo, ale udało dowieźć się dobry wynik. Chciałbym też pochwalić Domingueza i Piti'ego, który po raz kolejny rozgrywali świetny mecz. Piti jest naszym kapitanem i pokazuje to zarówno na boisku, jak i poza nim. Chwali się też to, że ma on więcej bramek w tym sezonie niż choćby Karim Benzema.

źr.: marca.es


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz