niedziela, 13 listopada 2016

Przeklęta "Submarino Amarillo". 0:0 z Cádiz

Cádiz śmiało można już traktować jako przeciwnika przeklętego dla Levante w obecnym sezonie. Po tym, jak podopieczni Álvaro Cervery wyeliminowali Żaby z Pucharu Króla, tym razem odebrali im punkty w Segunda División. Na Ciudad de Valencia padł bezbramkowy remis.

Nie było to spotkanie, które przejdzie do historii jako najbardziej efektowne czy obfite w gole. Levante szybko przejęło kontrolę nad meczem i przez zdecydowaną jego większość dominowało nad rywalami. O wyniku zadecydowała świetna dyspozycja obrony Cádiz.

Po tym spotkaniu Levante naturalnie wciąż pozostaje liderem La Liga 123. Wiceliderem jest Sevilla Atlético, która ma od Żab jednak osiem punktów mniej. Warto mieć też na uwadze, że rezerwy andaluzyjskiego klubu nie mogą awansować do Primera División.

Levante UD - Cádiz CF 0:0 (0:0)
12.11.2016, Ciudad de Valencia, 18:30

Levante: Raúl, Pedro López, Postigo, Chema, Toño García, Campaña, Natxo Insa (Jefferson Lerma, m.86), Jason, Morales (Rubén García, m.58), Rafael Martins (Víctor Casadesús, m.68), Roger

Cádiz: Cifuentes, Carpio, Aridane, Luis Ruiz, Sankaré, Garrido, José Mari, Nico Hidalgo (Rubén Cruz, m.75), Álvaro García, Ortuño (Silvestre, m.80), Dani Güiza (Aitor, m.57)

Kartki: Toño, Chema - Carpio, Garrido (wszyscy żółte) oraz Aitor García (dwie żółte i w konsekwencji czerwona, za szarpaninę po meczu)

Sędzia: Javier Alberola Rojas



Sędzia: 13 553

źr.: własne/Marca | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz