środa, 17 lutego 2016

Nie tak to miało wyglądać. 2:0 dla Eibaru

Levante miało przełamać w Kraju Basków swoją niemoc i passę wyjazdowych spotkań bez punktów. Niestety to się nie udało. Eibar wygrało 2:0.

Pierwsza konkretna sytuacja dla gospodarzy zakończyła się... golem. W 37. minucie piłka doszła niepokrytego Radosevicia, ten dośrodkował ją wprost na nogę Borjy Bajstóna. Najlepszy strzelec Eibartu w obecnym sezonie bez problemów wpakował futbolówkę do siatki.

Nie minęła godzina gry, a Eibar prowadziło już 2:0. Escalante z dziecinną łatwością ograł Orbána, wstrzelił piłkę w pole bramkowe, tam doszło do dużego zamieszania. Ostatecznie gol samobójczy został zapisany na konto Toño.

Swoje sytuacje dla Levante mieli Deyverson czy też chcący zatrzeć złe wrażenie Toño, ale dobrze dysponowany między słupkami był w niedzielę Riesgo. Eibar pokonało Levante 2:0 i wciąż walczy o puchary, Żaby natomiast nadal okupują ostatnie miejsce w tabeli.


SD Eibar - Levante UD 2:0 (1:0)
14.02.2016, Ipurua, 18:15

Gole: 37' Bastón, 58' Toño (samobój)

Eibar: Riesgo, Ansotegui, Dos Santos, Lillo, Dani García, Capa, Escalante, Adrián (Radosevic, min 78), Inui (Imanol Corral, min 92), Jota Peleteiro, Borja Bastón (Sergi Enrich, min 75)

LevanteMariño, Orbán, Zou Feddal, D.Navarro, Toño, Simao (Camarasa, min 63), Verza, Xumetra (Verdú, min 63), Morales, Rossi (Ghilas, min 80), Deyverson

Kartki: Dani García, Lillo - Orbán, Xumetra (wszyscy żółte)

Sędzia: Estrada Fernández

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz