środa, 11 czerwca 2014

Zespół za 14 milionów


Są pewne ambicje, ale bez szaleństwa. Tak zapowiadany jest najbliższy sezon na Ciudad de Levante. Po dwóch średnich sezonach klub chce wreszcie powrócić do europejskich pucharów. Mendilibar nie będzie musiał jednak dokonywać cudów.


Koszt utrzymania całego klubu w najbliższym sezonie ma wynieść 14 milionów euro. Nie zmienia się polityka zaciskania pasa. Levante nie zamierza ściągać piłkarzy za kwoty odstępnego. Nie jest jednak wykluczone, że Żaby za nikogo latem nie zapłacą. W razie ewentualnego transferu z klubu, pewna część danej kwoty ma zostać przekazana na odpowiednie wzmocnienia. Tak było już, kiedy z Ciudad de Valencia odchodzili Felipe Caicedo, Koné czy Martins.

Widać wyraźnie, że Manolo Salvador i spółka nie chcą już popełnić takich błędów jak np. zatrudnienie Aloysa Nonga przed startem poprzedniego sezonu. 30-latek kosztował wówczas klub 200 tysięcy euro, zawiódł jednak na całej linii, strzelając tylko jednego gola i to podczas pobytu na wypożyczeniu w Recreativo Huelva.

źr.: marca.com; foto: mundolevanteud.com

3 komentarze :

  1. A jak tam Levante stoi z długiem? Dalej ok. 90 mln?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak większość hiszpańskich zespołów...

      Usuń
    2. Wiem, że jak większość, ale pytam się o jakąś przybliżoną wartość... Według danych bodaj z 2011 roku, zadłużenie Levante szacowano na 93,2 mln (nie kojarzę źródła), co, przy ich dochodach, było sumą olbrzymią, proporcjonalnie większą niż w przypadku większości innych stałych bywalców Primery. W tekście jest wspomniane o polityce zaciskania pasa, stąd miałem nadzieję się dowiedzieć, jak wyglądają postępy Levante na tym polu.

      Usuń