poniedziałek, 17 marca 2014

Super mecz, słaby wynik. Levante przegrywa z Celtą

Nolito celebrates the Celta winner against Levante
W sobotni wieczór Levante przegrało u siebie z Celtą Vigo 0:1. Wynik ten spowodował, że zespół Celestes niebezpiecznie przybliżyło się do Żab w tabeli, a te poważnie pokrzyżowały sobie swoje ambitne plany o awansie do europejskich pucharów.

Mecz ten był pokazem nieskuteczności gospodarzy. Swoją pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli sobie za sprawą rzutu wolnego z dwudziestu kilku metrów. Strzał Andreasa Ivanschitza z dużymi trudnościami obronił jednak Yoel.

Odpowiedź gości była jednak druzgocąca. Jonny właśnie wtedy posłał nieprawdopodobne podanie do Augusto Fernándeza. Ten niesamowicie podał do Nolito. Były zawodnik Benfiki pewnie wykorzystał swoją szansę i Celta objęła prowadzenie.

Chwilę potem podopieczni Luisa Henrique mieli równie dogodną sytuację. Fabián Orellana nie wykorzystał jednak rewelacyjnego podania od Augusto. Strzał Chilijczyka zdołał bowiem wybronić Keylor Navas.

Goście nie rezygnowali. Podwójną sytuację miał strzelec pierwszego gola, czyli Nolito. Pierwsza jego próba po rękach Navasa obiła słupek, a dobitka trafiła w jednego z obrońców Levante i poszybowała nad poprzeczką.


Levante powietrze odzyskało dopiero po przerwie. Już na początku drugiej połowy dogodną sytuację zmarnował Barral, którego jednak nieco wybili z rytmu defensorzy Celty, a i tak świetną interwencją popisał się Yoel.

Nieco później Pedro López padł w polu karnym. Zdaniem sędziego Hernándeza Hernándeza Hiszpan symulował i pokazał bocznemu w tym meczu obrońcy Levante żółty kartonik.

W odpowiedzi gola znów mógł strzelić Nolito. W jednej akcji pierwszy strzał 27-letniego napatnika obronił jednak Keylor Navas, a przy dobitce Żaby uratował Pedro López.

Levante rzutu karnego jednak się doczekało. W 58' minucie świetny początek akcji dał Rubén García. Młody Hiszpan był faulowany w środkowej strefie boiska, zdołał jednak podać do Víctora Casadesúsa, a sędzia zastosował przywilej korzyści. Zimowy nabytek Levante świetnie wyminął obrońców rywali i stanął sam na sam z Yoelem. W ostatniej jednak chwili brzydkim faulem popisał się Jonny, który za swoje przewinienie otrzymał tylko żółty kartonik.


Do piłki podszedł David Barral. Najlepszy w tym sezonie strzelec drużyny z Walencji nie wykorzystał jednak jedenastki. Piłka po jego strzale obiła poprzeczkę, odbiła się jeszcze od linii bramkowej i ostatecznie opuściła pole karne. Był to pierwszy przestrzelony rzut karny Barrala w swojej karierze.

Chwilę później były gracz Sportingu Gijón stanął przed równie dogodną sytuacją. Piłkę tym razem dośrodkował mu Rubén García, ale 30-latek trafił prosto w Yoela, który przy swojej interwencji wpadł w bramkę. Piłka nie przekroczyła jednak raczej linii bramkowej.

Przed końcowym gwizdkiem w poprzeczkę z rzutu wolnego trafił jeszcze Nolito, który mógł w tym spotkaniu zaliczyć nawet hat-tricka. Swoją sytuację miał jeszcze Orellana.

Levante przegrało drugi mecz z rzędu i sytuacja zespołu z Ciudad de Valencia poważnie się skomplikowała. Strata do siódmej Sevilli wynosi bowiem teraz aż osiem punktów. Celta jest pozycję niżej niż Żaby i ma do ekipy prowadzonej przez Joaquína Caparrósa zaledwie trzy punkty.



Levante UD - Celta Vigo 0:1 (0:1)
15.03.2014, Estadio Ciudad de Valencia, Walencja, 19:00

Gole: 19' Nolito

Levante: Keylor Navas, Pedro López, Vyntra, Juanfran (46' Rodas), Nikos - Diop (46' Sissoko), Simao - Rubén García, Casadesús (74' Babá), Ivanschitz - Barral

Celta: Yoel - Jonny (66′ Hugo Mallo), Cabral, Íñigo López, Aurtenetxe - Fontàs, Augusto, Madinda (69' Krohn-Dehli) - Orellana, Nolito, Charles (86′ Santi Mina)

Kartki: Pedro López, Ivanschitz - Madinda, Jonny, Cabral, Charles (wszyscy żółte)

Sędzia: Alejandro José Hernández Hernández

źr.: własne; foto: mundolevante.com/insidespanishfootball.com; video: dailymotion.com/acosart

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz