sobota, 6 kwietnia 2013

Wstyd, blamaż - przegrana 5:1 z Realem!

źr.: lasprovincias.es
Fatalnym wynikiem zakończyło się dzisiejsze spotkanie wyjazdowe z Realem Madryt. Mimo że trener José Mourinho oszczędził niektórych piłkarzy, którzy czekają już na wtorkowy rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Galatasaray w Stambule i w związku z tym na ławce rezerwowych usiedli m.in.: Di Maria, Özil i Ronaldo, to nawet to nie dało gościom choćby jednego punktu.

Mecz na Estadio Santiago Bernabéu lepiej rozpoczęli goście, strzelając gola w 31' minucie po wzorowo rozegranym kontrataku, piłkę do siatki skierował Michel.

Prowadzenie Żab nie trwało jednak długo, gdyż już w 36' minucie wyrównującą bramkę trafił Gonzalo Higuaín po asyście Xabiego Alonso. Bramkę wyjątkową, bowiem strzeloną z woleja.

Po trzech minutach to już Królewscy prowadzili. W polu karnym ręką zagrał Christian Lell, a do piłki pod nieobecność Ronaldo, podszedł Kaká. Brazylijczyk nie dał żadnych szans Munúi na jakąkolwiek interwencję.

Druga połowa również przebiegała pod dyktando gospodarzy, jednak również goście potrafili stworzyć sobie niezłą sytuację. Tym razem szczęścia zabrakło Robertowi Acquafresce, którego uderzenie minimalnie minęło lewy słupek bramki Lopeza.

Królewskim brakowało skuteczności. Nie pomagało nawet wejście na boisko Cristiano Ronaldo. W 67' minucie inny Portugalczyk, Pepe nieźle główkował, ale Munúa świetnie interweniował.

Real przełamał się dopiero w 84' minucie po ładnej akcji Higuaína, a gola nr 29 w 29. w tym sezonie meczu zdobył Ronaldo. Po zaledwie trzech minutach na listę strzelców wpisał się inny w tym meczu rezerwowy Mesut Özil, któremu świetne wysunięcie na pustą bramkę wykonał Ronaldo. Niemcowi jednak jedna bramka nie wystarczyła i w 90' minucie ustalił wynik meczu na 5:1.

Gospodarze odnieśli przekonywujące zwycięstwo, a mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie skuteczność, Real oddał bowiem aż 34 strzały. Levante zawiodło i do domu wraca bez nawet punktu. Porażka pogarsza też naszą sytuację w tabeli. Żaby zajmują bowiem dopiero 10. pozycję i jeśli Sevilla upora się w poniedziałek z Athletic Bilbao, to nasi rywale z ostatniej kolejki, również nas przeskoczą. Tracimy też już siedem punktów do europejskich pucharów.



6 kwietnia 2013, 18:00 - Madryt (Estadio Santiago Bernabéu) 

Real Madryt 5:1 (2:1) Levante UD 

Higuain 36', Kaka (k.) 39', Ronaldo 84', Ozil 87', 90' - Michel 31' 

Real: Diego López - Álvaro Arbeloa, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo - Luka Modrić, Xabi Alonso - José Callejón (46. Cristiano Ronaldo), Kaká (57. Ángel Di María), Karim Benzema (76. Mesut Özil) - Gonzalo Higuaín 

Levante: Gustavo Munúa - Christian Lell, Loukas Vyntra, Sergio Ballesteros, Juanfran - Vicente Iborra, Pape Diop - Pedro Ríos (68. Valdo), Míchel (76. José Barkero), Rubén García - Robert Acquafresca (69. Nabil El Zhar) 

Żółta kartka: Ramos 

Sędziował: Carlos Clos Gómez 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz