poniedziałek, 5 marca 2018

Sekundy od przełamania. 1:1 z Espanyolem

Doukouré disputa un balón con Piatti.
Levante było bardzo blisko przełamania fatalnej passy i odniesienia pierwszego ligowego zwycięstwa od listopada. Niestety w jednej z ostatnich akcji meczu Espanyol ostatecznie dopiął swego, strzelając wyrównującego gola i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali gospodarze. Dwie dobre sytuacje zmarnował Giuseppe Pazzini. Na strzelanie przyszedł czas dopiero w 55. minucie, kiedy to w polu karnym Espanyolu sfaulowany został Cabaco. Jedenastkę na gola pewnie zamienił José Luis Morales, dla którego był to już piąty gol w obecnym sezonie. Jednocześnie było to pierwsze trafienie Levante od początku lutego i przegranych Derbów Walencji.

Ostatecznie jednak Levante nie zdołało przerwać fatalnej passy. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Jurado idealnie dośrodkował w kierunku Leo Bapitstao, a ten pokonał bezradnego Oiera. Jeśli dzisiaj Las Palmas pokona Celtę, to Żaby po raz pierwszy w obecnym sezonie znajdzie się w strefie spadkowej.

Levante UD - RCD Espanyol 1:1 (0:0)
4.03.2018, Estadio Ciudad de Valencia, 12:00

Gole: 55' José Luis Morales (rzut karny) - 90' Leo Baptistao

Levante: Oier; Pedro López (Coke, min 55), Cabaco, Róber Pier, Luna; Lukic, Doukouré (Campaña, min 80), Morales, Ivi; Sadiku (Boateng, min 46), Pazzini.

Espanyol: Diego López (Pau López, min 44); Marc Navarro, O.Duarte, David López, Aaron; Darder (Jurado, min 75), Granero, David López, Piatti (Melendo, min 65); Leo Baptistao, Gerard Moreno.

Kartki: Gerard Moreno, M. Navarro, Darder

Sędzia: Alberola Rojas

Widzów 17 143

źr.: własne/Mundo Levante | Autor: @P_Przyborowski | foto: Marca

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz